sobota, 2 lutego 2013

Urodzinowe podarunki

Wczoraj wieczorem obchodziłam urodziny i chciałabym pokazać Wam to, czym zostałam obdarowana. Nie spodziewałam się, że moi znajomi znają mnie tak dobrze ;) Mam wrażenie, że dostałam akurat takie prezenty, które miały sprawić mi przyjemność, poprawić humor w smutniejsze zimowe dni. I się im udało! : )


Podzieliłam je na kilka grup. Zacznę od kosmetyków i jednego akcesorium do makijażu.


Śliczny zestaw z Sephory, pędzel do pudru (który sama zamierzałam kupić! :)), żel Orginal Source (który również miałam na oku), błyszczyk MySecret oraz dwa lakiery do paznokci - jestem strasznie ciekawa tego magnetycznego.

Sprawy ubraniowe - wiosenna chustka, urocze rajstopki i karta prezentowa do H&M. Szykują się zakupy! :>


Coś dla ducha czyli dwie pozytywne książki i film.


Ogromna ilość kolczyków. Dla mnie bardzo praktyczny prezent, bo bez nich nie jestem w stanie wyjść z domu ;)


Słodkości...


I nawet element wyposażenia wnętrz :) W sam raz do pokoju.


Jestem naprawdę bardzo zadowolona. :)
A co Wy sądzicie? 
Co poprawia Wam humor w paskudne zimowe dni?

wtorek, 29 stycznia 2013

Ni z gruchy, ni z pietruchy ;)

Zupełnie nie związane z moim blogiem :) Ale obejrzałam dziś film Zakochana Jane i nie mogłam się powstrzymać aby wkleić kilka gifów. Jeśli chodzi o romanse, to zawsze, ale to zawsze się wzruszę. I będę rozpamiętywać różne sceny. Taka już jestem. Jeżeli lubicie melodramaty kostiumowe to myślę, że film Wam się spodoba ;)






poniedziałek, 28 stycznia 2013

Maseczka dla mamy :)

Maska - Koncentrat Ujędrniająco - Przeciwzmarszczkowa 
Na twarz, szyję, dekolt i biust
tołpa: dermo face stimular 40+


Piszę dla Was taką nie-do-końca-recenzję. Nie-do-końca, ponieważ nie używałam tego produktu. Byłoby to raczej głupie w moim wieku... ;) Ale zacznijmy od początku. Jest to trzeci produkt, który otrzymałam w paczuszce od Maliny do testowania. Właściwie nie ja tylko moja mama. A że jej podejście do kosmetyków bywa różne, mimo złożonej mi "obietnicy" nadal go nie wypróbowała. W takim razie co miałam zrobić? Przecież coś trzeba napisać! A więc piszę - nie-do-końca-recenzję. Moje małe spostrzeżenia po podkradnięciu kapki produktu.

Zapach - Delikatny, bardzo ładny.
Konsystencja - Coś w stylu krem-żel.
Opakowanie - Nawet ładnie zrobione, producent rozpisuje się o naturalności i wspaniałości kosmetyku. Bez użycia nie mogę się przekonać czy w przesadzony sposób (jak było z peelingiem)

A reszta jak na załączonym obrazku:


Mam nadzieję, że moja mama jednak zbierze się w sobie, wypróbuje i powie mi co sądzi ;) Wtedy na pewno Wam napiszę.

Jako że jest to ostatni post z kosmetykami od Maliny, bardzo chciałam jej podziękować za możliwość udziału w takiej akcji. Było to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie, pokazujące jak potrafię recenzować kosmetyki (też te, które nie zawsze łatwo) i ile czasu powinnam na to wygospodarować.


sobota, 26 stycznia 2013

4w1 tołpy

Maska-Peeling-Żel 4w1 Oczyszczająco-Matująca 
topła: dermo face, strefa t.


Produkt ten dostałam w ramach Malinowego Klubostwa :) No i w związku z tym muszę się Wam przyznać, że gdyby nie zobowiązanie się do napisania recenzji, na pewno bym tego nie robiła. Powód? Jest to dla mnie produkt bardzo "niewygodny". Czy macie takie samo uczucie kiedy czytacie same pozytywne opinie na wizażu, a Wam dany kosmetyk po prostu nie pasuje? Zawsze zastanawiam się wtedy czy dobrze go użyłam, czy coś nie tak jest z moją cerą... I trochę boję się pisać recenzji. Jednak... mam cerę mieszaną, z tłustą strefą T, produktu użyłam tak, jak jest napisane na opakowaniu i zamierzam napisać Wam, co o nim sądzę.


Plusy:
+ dostępność - Rossmann'y są prawie wszędzie ;)


Minusy:
- działanie - Mówię szczerze - nie zauważyłam  prawie żadnego. Może delikatnie oczyszcza skórę, ale nie tak jak tego oczekuję. Stosowałam go jako maseczkę i peeling. W żadnym przypadku nie dał wyczekiwanego efektu. Nie zmatowił cery, jako peeling nie pozbył się suchych skórek (które mimo tłustej cery również się zdarzają). W dodatku broda po nałożeniu go zaczęła mnie szczypać. Nie mam cery wrażliwej - wręcz przeciwnie! Dlatego bardzo się zdziwiłam. Nie wyobrażam sobie jak używają go osoby o takiej cerze, a producent zapewnia, że jest on do nich skierowany.
- zmywanie - Dla mnie jest po prostu koszmarem. Połączenie trudnego zmywania maseczki z granulkami peelingu... I jeszcze ta glutowata konsystencja - Nie. To niestety nie dla mnie.
- cena - Za te pieniądze wolę kupić kilka maseczek oczyszczających Ziaji i peeling Perfecty. 

Podsumowując nie polubiłam tego produktu. Zostało mi go jeszcze na dwa/trzy użycia, zobaczę jak to będzie. Jeśli zmienię zdanie - na pewno Wam napiszę. Szkoda, czytając opisy producenta po prostu liczyłam na coś lepszego. Nie wiem jak bardzo możecie sugerować się moją opinią  - jest to jedna negatywna w morzu pozytywów, ale takie też są potrzebne.


Ocena:
2/5



wtorek, 22 stycznia 2013

Bardzo kaloryczny tusz do rzęs!




Tusz ten wchodził w skład moich zakupów, o których pisałam na blogu. Zakupiłam go przez Allegro, dlatego jego cena była niższa - 18,90 zł. Zdecydowałam się na wersję podkręcającą, bo moje rzęsy są dość długie, ale prawie że proste. Na początku nie miałam o nim za dobrego zdania, ale w miarę używania bardzo go polubiłam.
Plusy:
+ trwałość - o tak, zdecydowanie! jest to najbardziej trwały tusz do rzęs, jakiego używałam. I to nie wodoodporny, więc nie jest go tak ciężko zmyć.
+ dostępność - prawie wszędzie ;)
+ pogrubienie, podkręcenie - spokojnie można uzyskać "imprezowy efekt" na rzęsach
Minusy:
- aplikacja - trzeba się trochę natrudzić, żeby nie zostawił posklejanych rzęs i grudek. Szczególnie  ciężko było na początku.
- zapach - nie jest za przyjemny, ale w tuszach do rzęs nie ma od dla mnie żadnego znaczenia
Plus/Minus:
+/- cena - nie jest jakoś szczególna, ale za dobry tusz można tyle zapłacić i często trafia się na promocjach

Podsumowując mimo pierwszego niezbyt dobrego wrażenia jest to w tej chwili mój ulubiony tusz do rzęs. Mogę kupić go w każdej chwili, a jego trwałość pozwala mi być spokojną cały dzień (lub noc ;)). Jedynym nieznacznym problemem jest zostawianie grudek, ale da się z tym jakoś poradzić.

Ocena:


A jakie są Wasze doświadczenia z tą wręcz tuszową legendą?

sobota, 19 stycznia 2013

Zimowy żel pod prysznic Isana

Jakiś czas temu dołączyłam do Malinowego Klubu i otrzymałam 3 kosmetyki do testowania. Dwa dla mnie, jeden dla mojej mamy. Pierwszy z nich chciałabym Wam dzisiaj zrecenzować.

Żel pod prysznic Isana - Żurawina i Biała Herbata
Plusy:
+ cena -  chyba każdy przyzna, że jak na 300 ml żelu pod prysznic jest bardzo niska
+ zamknięcie - super wygodne, otwierając żel pod prysznicem nigdy nie zniszczyłam sobie paznokci, wystarczy podważyć go kciukiem
Minusy:
- wysusza skórę - i to bardziej niż inne żele pod prysznic (np. Nivea), regularne stosowanie po nim balsamu/masła jest absolutnie konieczne
Plus/Minus:
+/- zapach - nie jest zły, ale zupełnie nie kojarzy mi się z zimą (jak promuje go producent), raczej po prostu owocowy
+/- wydajność - dość standardowa

Podsumowując jest to według mnie zupełny średniaczek. Po prostu tani żel pod prysznic, nie mniej, nie więcej. Nie mogę się wypowiedzieć o dostępności. Na pewno teraz w Rossmannie go nie ma, ale może był... 

Ocena:
3+/5


A jaka jest Wasza opinia o żelach Isana? Jakich używałyście, a jakie chciałybyście przetestować?

Kurczę! Zapomniałam o logo Malinowego Klubu! : O "Trochę" po czasie, ale uzupełniam ten brak:

 

wtorek, 15 stycznia 2013

Pewnien zielony krem do rąk

I oto jest. Tak jak zapowiadałam. Pierwsza recenzja w innym stylu. Nie mogę powiedzieć, że w zupełnie innym, ale jest kilka różnic. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu, a wszystkie swoje spostrzeżenia wyrazicie w komentarzach. Zapraszam do lektury :)

Moje kremowe zapasy się kończyły, bardzo polubiłam się z różowym kremem Kamilla, ale nie przepadam za monotonią i postanowiłam spróbować czegoś innego. Znowu Kamill? Czemu nie. A skoro już był na promocji... Kupiłam, zaczęłam używać... a oto moje spostrzeżenia :)



Plusy:
+ dostępność - można go kupić w większości  drogerii i hipermarketów
+ opakowanie - ładne, matowe (nie ślizga się w dłoniach posmarowanych kremem), z wygodnym otwarciem/zamknięciem
+ zapach - intensywny, nie potrafię go określić. Dla mnie jest to plus, ale obawiam się, że dla wielu z Was może być wręcz przeciwnie
+ wydajność - Używam go od kilku miesięcy raz dziennie


Minusy:
+ cena - Nie chodzi mi o to, że sama w sobie jest wysoka. Jednak proporcjonalnie do niej działanie kremu powinno być o wiele lepsze. Za jej połowę można by kupić np. krem Cztery Pory Roku, który nawilża w tym samym stopniu.
+ nawilżenie - Jak wspomniałam wyżej nie jest rewelacyjne, ale złe również nie. Po prostu bardzo mocno wysuszonych dłoni nie nawilży. U mnie się sprawdzał dopóki skóra nie była super sucha.
Podsumowując krem można zaliczyć do kategorii średniaków. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale złym również nie można go nazwać. Nie żałuję zakupu, ale szukam czegoś lepszego. Mogę polecić osobom, które nie mają mocno przesuszonej dłoni i lubią intensywne zapachy. Ciężko mi go ocenić, bo nie jest super-rewelacyjny, ale żywię do niego sympatię. Myślę, że zasługuje na...

Ocena:
4-/5
 
A tutaj jeszcze dodatkowe informacje dla ciekawskich ;)

Serdecznie pozdrawiam

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...